Yoghourt v1.1

Brought to you by Web-Kreation

Download the latest version here

This template is released under the Creative Commons Attribution v2.5. Valid XHTML & CSS.

września

19

Wyjazd na Południe

By Meleks1498

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - Armagedon, który dotknął gospodarkę całego świata odbił się również na Polsce. Oczywiście moglibyśmy wstrzymać realizację wszystkich naszych potrzeb i tak częściowo jest, ale z drugiej strony nie można odmawiać sobie wszystkiego, a szczególnie urlopu. Tak więc przez wzgląd na sytuację ogólną wybraliśmy autostop jako środek lokomocji. W plecaku znalazły się tylko najpotrzebniejsze rzeczy aparaty cyfrowe, bielizna, ręczniki, śpiwory itp.

Przejazd tzw. okazją przez kraje, w których ten sposób podróżowania był popularny już od lat siedemdziesiątych jest prawdziwą przyjemnością. Kierowcy nie boją się podwozić autostopowiczów i kolejne kilometry przebywa się bardzo szybko. Nie jest dużym kłopotem dotarcie do oddalonych od głównych szlaków komunikacyjnych interesujących miejsc, do których nie docierają nawet środki masowej komunikacji.

Po dotarciu do celu wybór sposobu podróżowania niestety odbił nam się mocną czkawką. Brak zwykłej ludzkiej przyjazności, szereg wręcz złośliwości, z którymi przyszło nam się spotykać powodowały, że wyjazd marzeń zaminił się w prawdziwy koszmar. Przejechanie kolejnych kilometrów szło jak po grudzie. Bywały takie dni, że siedzieliśmy godzinami przy dość ruchliwej szosie w miejscu dogodnym do zatrzymania.

Ograniczony czas urlopu niestety nie pozwolił nam na odwiedzenie wszystkich tamtejszych zakamarków. Troszkę chodziliśmy na dziką plaże, troszkę łaziliśmy się po klifach, trochę próbowaliśmy potraw miejscowej kuchni. Niestety w trakcie jednej z wycieczek na skałki ktoś był uprzejmy ukraść nam cały plecaczek. Pal licho stos brudnej bielizny, ale niestety przy okazji zginął też aparat Nikon D5000 oraz walkmann Fuji. Trochę nam to skwasiło nastój i niestety wymusiło wydatki. Ostatni tydzień niestety cały czas lało, więc do domu powróciliśmy w nastrojach minorowych z poczuciem zmarnowanego czasu.

Comments are closed.